wtorek, 16 października 2012

zbiegi drog..drogi zbieg:)

szesnasty października 2008 - wywędrowało mnie na kilka dni w Zachodnie
samej sobie
pod gorkę
z gorki wprost obowiązkow
ku wysilkowi wolności
zaprawiona dopiero co skonczonym polrocznym zdyscyplinowaniem codziennych obchodow stalowych norweskich konstrukcji
gnalam sobie jak wicher na ten Starorobocianski szczyt
jak burza jakas przeszlam Ornaki nie zauwazajac, ze wznosza sie w ogole i w jakiej dokladnie ilosci ich tam jest
stanęłam na Nim zdumiona
zatrzymał mnie ..swoim pięknem:)

trudno wzrok oderwac od piekna?
gora odpowiedzi..
:)
jeden czlowiek.









czwartek, 11 października 2012

..co ty tam aparatujesz ciocia?







- wiesz, te drzewa to mi wyglądają na nogi słonia, choć jeszcze niedawno mialam je za takie ludzkie dłonie o ziemię wsparte
- no oczywiście, że słonie..przecież Twoja Fiona teraz jest lwem, zapomniałaś?










poniedziałek, 24 września 2012

stegozaur...



..podchodził sobie, widać, od strony Pięciu,
chwilę oddech złapał,
i ledwie sie wychylil zza grani...w stronę Warszawy..?
..spotkał sie ze wzrokiem Bazyliszka.....:)


poniedziałek, 17 września 2012

stary Giewont mocno śpi..









zbudzi się, mówią legendy jak zajdzie potrzeba
subtelność tego niesprecyzowanego Kiedy ..pozwala czekać
kreśli się czas..nową co i rusz datą,
rysuje sie postać.. pełniej za każdym szarpnięciem pióra razem,
wyraźnieje widok..zawsze ten dalszy,
..tła rolę grają
nuty ..w zapachu
otoczeń ..dla temperatury
ech, cieni ..dotknieciom


piątek, 7 września 2012

"droga w górę jest drogą w dół"

to się rozumie, gdy cel w nas mimo czasu nie niknie
to oczywiste
to ważność celu - dla siebie i wobec Innych
jak to, że w pokonywaniu trudności odnajduje się łatwość w..sobie
że nierezygnując ze szczytu zachowujemy tę siłę niepoddawania się i na dole
że podejmując decyzję o odwrocie czasem..robimy w sobie miejsce na zdrowe NIE tam niżej

przed wejściem na Czukung aklimatyzacja..
można spojrzeć na wyzwanie dnia następnego..
i pochylić czoła przed Wielkimi, dla których celem była i jest
potężna Lothse.





















kwiecień 2010..:) zapiski z drogi..mojej drogi do szczytów marzeń
i niech mi kto powie, ze czas nie ma struktury ziarnistej..