piątek, 14 sierpnia 2015

..

W porannej telewizji pytanie do gości z różnych stron Świata:

- Czy macie jakąś specjalną potrawę podawaną w czasie upałów?

Sycylia: - Granita

Andaluzja: - Gazpacho

Uganda: - woda.









niedziela, 12 lipca 2015

ulotne..


1.
w czasie, kiedy wydawało mi się, że nikt o mnie nie pamięta
kiedy telefon milczał dzwonek u drzwi też
i w mailowej skrzynce wiało pustką
sięgnęłam po książkę pierwszą tak zwaną z brzegu na półce
po którą sięgnąć było możliwe bez wstawania z łóżka
i ze zdumieniem przeczytałam w niej odręczną dedykację:

"Dla Autorki niezapomnianych i najzabawniejszych listów" 06 II 1994r.

2.
dzisiaj w czasie pakowania walizki Mateusza
przyszło mi na myśl podpowiem Mu książkę do wzięcia
sięgnęłam na półkę po jedną z tak zwanych ważnych by były przeczytane
i ze zdumieniem syn odczytał mi w niej dedykację:

"Narzeczonej w dniu imienin" 06.02.1996r.


Mak jest dla mnie żywą melancholią.


sobota, 9 maja 2015

ehhhhh...


na powrót znośną mi lekkość
i cieszy cieszenie najprostrze
zwyczajnie przy oczywistym
uśmiecham



środa, 1 kwietnia 2015

pa pa Kociołki:)





..przedostatni dzień na budowie
popijam wrzątek i wyglądam przez przybrudzoną pyłem węglowym szybę okienka mojego baraku
w ustach rozpływa mi się ostatnia biała słodkość
rarytasik zostawiony na poprawę humoru
działa balsamicznie
zza zamkniętych drzwi dochodzi odgłos pracującej koparki
pod stopami czuję jak drży podłoga
..moja codzienność tutaj


"każdy dzień, proszę pamiętać, ma to do siebie, że się kiedyś kończy"


:)
Pozdrawiam Panie Józefie,
i co tu mówić,
lepszego współlokatora naszego szturmowego zaplecza nie umiałabym sobie wymarzyć


ps...a po Świętach do nowej pracy

niedziela, 23 listopada 2014

..

dotknięte promieniem
na moment ożywają
w mój uśmiech
jesiennie uwikłane
skrawki moich myśli
zostawię je w tym świetle
niech nie stygną


piątek, 10 października 2014

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

..z dreszczykiem na plecach



przestają drażnić nas błędy, złe zachowanie naszych pociech
z chwilą, gdy dostrzegamy w tym nas samych..

poniedziałek, 23 czerwca 2014

gdzieśtam..



stanęłam na kruchym lodzie
pierwszy krok, drugi..
nie przykładając wagi
minęłam granicę wyobrażonego


wpatrzona w nowy horyzont
szukam











niedziela, 25 maja 2014

napięcie motywacyjne

i znowu chodzę po ażurowych kratkach stalowych konstrukcji
uważam

tak bardzo się nie różnimy
znowu

.."bo kurna potrzeba Pani Doroto, żeby coś wyszło, inaczej można się kurna załamać, bynajmniej ja"

:)


sobota, 3 maja 2014

sobota, 22 marca 2014

wiersz powściągliwy

Nie wiem jak to wyrazić... Bo wszystko
ma swoją miarę i stopnie i skalę...
Zakochałem się w tobie, pani,
w pewnej mierze, rzekłbym, niebywale.
   
Do pewnego stopnia... bo miłość
ma swą skalę i miarę, i stopnie.
Słowem... nie wiem, jak to wyrazić...
Kocham ciebie nieomal okropnie

Jestem bliski mniej więcej szaleństwa
i poniekąd w miłosnym obłędzie, 
niezupełnie, ale, rzekłbym, prawie,
bo kto może przewidzeć, co będzie.

Jeśli pani... także coś takiego,
coś... plus minus... na ogół, powiedzmy,
oczywiście - bez zobowiązań,
pod uwagę wziąwszy stan obecny...

Jednakowoż (bo kto może wiedzieć?)
jeśli sądzisz, że przypuszczalnie -
proszę jakoś mi o tym powiedzieć
z zastrzeżeniem, ewentualnie.


Julian Tuwim

niedziela, 9 lutego 2014

zerwać

..nie wszystko był czas
myślę dziś na szczęście
a i nie wszystko też samo opada
stąd jest co kosztować teraz
w naszym ogrodzie
witają u nas trzy kwiczoły regularnie
te same mam wrażenie
dziobasy wizytowo upstroszone
urocze
zajadają aż miło
nie płoszy ich obiektyw
chyba nawet pozują
:)












wtorek, 7 stycznia 2014

czwartek, 5 grudnia 2013

"Widzę,

że przytrafiło mi się to, co się przytrafia zlepionym przez długotrwałe leżenie księgom:
trzeba niejako odwijać pamięć i od czasu do czasu wytrząsać wszystko to, co tam
znajduje się na składzie."
............................................................................Seneka